piątek, 9 października 2009

Przewidywania

Nabierająca rozpędu afera hazardowa w pewnym sensie stanowi rozpoczęcie kampanii prezydenckiej. Myślę, że ten temat będzie w jej trakcie powracał i w dużej mierze wpłynie na jej ton i język. Ponadto sprawia, że wygrana Tuska w nadchodzących wyborach przestaje być taka oczywista.
Ma to swoje dobre strony. Chciałbym, aby wybory wygrał, lub przynajmniej odegrał w nich znaczącą rolę ktoś spoza dwójki Tusk – Kaczyński, choć w tej chwili raczej trudno wypatrzyć odpowiedniego kandydata (Olechowski?). Liberalny rząd i liberalna głowa państwa stanowią pewnego rodzaju zagrożenie, że podczas takich rządów dystans pomiędzy bogatymi i biednymi powiększy się i że pomimo wzrostu PKB stopa życia zwykłych ludzi nie będzie się podnosić lub będzie rosła bardzo wolnym tempie. Mimo wszystko myślę, że przydałby się ktoś spoza szeregu tej partii, kto miałby prawo weta, nawet, gdyby nie miał go w ogóle używać. Mimo wszystko na chwilę obecną szanse na taki obrót spraw są niewielkie, zwłaszcza, że Tusk reaguje szybko i rozsądnie, widać że uczy się na wcześniejszych zdarzeniach (trudno powiedzieć, że na błędach, bo takich, przynajmniej rażących i brzemiennych w negatywne skutki, nie było), jak chociażby odejście z rządu Ćwiąkalskiego po samobójstwie jednego z oskarżonych w sprawie Olejnika.
Zastanawia mnie kwestia, czym te wybory będą różniły się od poprzednich, a przede wszystkim jak się to wszystko rozegra w internecie. Już przy okazji ostatnich wyborów parlamentarnych sieć odegrała znaczącą rolę, przypomnijmy sobie chociażby akcję „przypomnij kłamczuchowi jego kłamstwa”. Uważam, że teraz odegra jeszcze większą. Przede wszystkim ze względu na coraz większą popularność microbloggingu. Serwisy takie, jak facebook czy blip zdobywają u nas coraz więcej użytkowników, ponadto serwis nasza-klasa.pl udostępnił microbloggingową usługę śledzik. Śledzik swój potencjał pokazał już na samym początku swojej działalności. Użytkownicy n-k, zaskoczeni wprowadzoną nowością zaczęli najpierw masowo protestować, potem puszczać łańcuszki z kodami, które miały rzekomo śledzika usunąć. Tempo, w jakich te akcje się rozprzestrzeniały było niesamowite. Łatwo wyobrazić sobie, jak zadziałałaby akcja „przypomnij kłamczuchowi jego kłamstwa” dzisiaj. Ciekawi mnie również, w jaki sposób microblogging wykorzystają sami politycy. Jednego jestem pewien: dla zainteresowanego obserwatora, takiego jak ja, będzie to wspaniałe widowisko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Najlepsze Blogi Polityczne Blogowisko.org